Menu główne
Start
OGŁOSZENIA
Blog
Polecamy
Napisz do nas
Szukaj
Statystyka
 

Start arrow Blog arrow Majka
Advertisement
Majka Drukuj E-mail

 26 lipca b.r. gdy pewna starsza kobieta przyjechała na imieniny swojego zięcia w okolice Lublina.

 

Pomyślała, że nie będzie zostawiać swojego psa samego w domu. Mała czarna kulka, z przebłyskami siwizny, gdyż lata robią swoje, została umieszczona w samochodzie. Gdy dwie "staruszki" zawitały pod bramę domu, a drzwi samochodu się otworzyły, Majka (bowiem tak się nazywa pies) wyskoczyła i zaczęła pędzić w nieznane niczym wiatr. Nie mając orientacji w terenie, gdyż na tym osiedlu była po raz pierwszy, skierowała się w stronę pobliskich łąk i bagien. Córka właścicielki wraz ze swoją sąsiadką niemal codziennie przeczesywały możliwe miejsce pobytu Majki. Także wiele osób ją szukało, lecz z  żadnym skutkiem. Po ponad półtoramiesięcznym milczeniu doszła wiadomość, że widziano ją w miejscowości oddalonej o kilka kilometrów. Od nowa rozpoczęły się poszukiwania. Po ponownym rozwieszeniu ogłoszeń odezwał się telefon od młodych dziewcząt, które w przydrożnym rowie ujrzały małego psa. Po szybkiej interwencji okazało się, że to właśnie Majka. Była w bardzo złym stanie, wychudzona z chorobą kleszczową. Po kilku dniach kroplówek, zastrzyków i leżeniu w ciepłym kocyku doszła do siebie. Teraz jest cała i zdrowa i czeka na podróż powrotną do domu do stęsknionej właścicielki. Cuda czasem się zdarzają. Mały, stary "kanapowiec" przeżył prawdziwą szkołę przetrwania.


Pozdrawiam
Izabela P.

 

 

Seite wurde geladen in 1283638814.963033 Sekunden
 
 
Copyright 2007 by Web-Professor